Weryfikacja nowej trasy św. Jana od Krzyża

Weryfikacja nowej trasy EDK stanowi kluczowy element jej przygotowania dla uczestników. Dzięki niej pragniemy wykluczyć ewentualne nieprzewidziane problemy, jakie mogłyby się pojawić podczas nocnej wędrówki. Na czym polega weryfikacja? Osoba nie znająca trasy, w oparciu o GPS i wcześniej przygotowany opis trasy wyrusza w teren, aby w warunkach zbliżonych do tych jakie będą podczas EDK, przejść wybraną drogę. Co ważne, weryfikacji dokonuje osoba, która nie uczestniczyła w wyznaczaniu trasy – pozwala to na obiektywną ocenę podanych wskazówek.

Nie inaczej było w tym roku. Wszystko na to wskazuje, że aura będzie za trzy tygodnie zdecydowanie korzystniejsza niż ta którą mieliśmy podczas weryfikacji, ale nie zmienia to jednak faktu, że zadanie jakiego podjęli się Leszek, Michał oraz Szymon, zostało wykonane w 100%. Dziękujemy chłopakom za zaangażowanie – szczególnie 12-letniemu Szymonowi, który pomimo 10 stopniowego mrozu, dzielnie przemierzał całą trasę.

Trasa św. Jana od Krzyża sprawdzona i zweryfikowana – czeka na uczestników!

Na koniec refleksje, jakimi podzielili się Leszek i Michał po nocnej wędrówce:’

„Weryfikuję trasy EDK po raz drugi – mówi Leszek. „Pomimo czysto praktycznego celu, jakim jest sprawdzenie trasy i jej opisu, staram się znaleźć też wymiar duchowy. Tą trasą warto pójść – trudność i dystans trasy są wyważone, a jednocześnie trasa jest szansą na spotkanie z Bogiem w różnorodności otaczającego nas świata – od szumu i zgiełku miasta, po cichość i spokój wsi i przyrody. Idąc bocznymi uliczkami, z jednej strony słyszałem szum rzeki lub lasu, a z drugiej strony widziałem światła miasta. To wszystko jest Jego, a ja dostałem szansę popatrzenia na świat z szerszej perspektywy niż na co dzień”.

„W piątkowy wieczór szedłem z kolegą Leszkiem i jego synem nową trasą na wzór EDK – Św. Jana od krzyża” – opowiada Michał. „Nie uprawiam żadnego sportu, a mimo to przeszedłem bez problemu 26 km w 6 godzin w temp. – 10 st. Tą trasę polecam szczególnie tym, którzy chcą się zmierzyć z wyzwaniem po raz pierwszy, a nie czują się na siłach na dłuższy dystans. 85% trasy idzie się asfaltem jest kilka górek, ale jest łatwo. Szedłem już trasą św Katarzyny (2 lata temu) i św. Wendelina (w ubiegłym roku) obydwie tylko do połowy, a tą wiem, że pokonam bez problemu”.

Poniżej kilka zdjęć z weryfikacji:

 

 

Post Author: Robert

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *